Szkło w kaszkach Nestle – raz jeszcze!

Dzisiaj koleżanka zapytała mnie, czy ja się nie boję mojemu synkowi podawać TYCH kaszek. Takim teatralnym szeptem i z pełnymi zgrozy oczami: „No bo wiesz… szkło w kaszkach Nestlé występuje…”.

Spojrzałam na nią z politowaniem, a na jej córeczkę z żalem. Bo teraz już rozumiem, że każda matka chce dla swego dziecka jak najlepiej, ale tak często błądzimy przez jakieś zasłyszane. a niesprawdzone plotki… I tak często pozbawiamy naszego malucha czegoś, co jest bardzo cenne!

Cierpliwie zatem, bo nie chciałam, by koleżanka poczuła się osądzana, zapytałam ją: „A ty skąd to wiesz?”. Nawet nie umiała odpowiedzieć.

Za to ja jej powiedziałam. Wszystko precyzyjnie i kierując się źródłami, nie plotkami, które ktoś nieznany rozpowszechnił. Powiedziałam, że kaszki, które można kupić u nas, naprawdę nie mają nic wspólnego z produktem P’tit Pot Banana firmy Nestlé. Bo to przecier bananowy, którego u nas w ogóle nikt nie zobaczył! Nie ma u nas produktów Nestlé w puszkach. A to w puszce właśnie pewnej francuskiej mamy znalazł się okruch szkła. Reakcja firmy była natychmiastowa – całą podejrzaną linię tego produktu wycofano. I to nikt inny, tylko właśnie firma Nestlé uruchomiła specjalną infolinię, podawała do publicznej wiadomości numer podejrzanej partii produktu.

Jedna mama z Francji. Przecier bananowy. Ile to ma wspólnego z kaszkami, które u nas można nabyć? Moim zdaniem tyle, co nic! Niestety, co jakiś czas upewniam się, że rodzice ulegają pewnym sensacjom tylko dlatego, że ktoś im sprzedał wieści na portalu społecznościowym. I wszystko pięknie, jak ktoś jest łatwowierny – niech wierzy. Tylko czemu mają na tym tracić dzieci? Kaszki Nestlé są przecież tak wartościowym produktem, który na dodatek bardzo smakuje dzieciom. Szkoda je pozbawiać czegoś tak dla nich dobrego przez plotkę.

Naprawdę cierpliwie wyłożyłam koleżance kulisy rozdmuchanej z niczego afery. Wysłuchała mnie uważnie. Obejrzała sobie, jak mój mały łapczywie wypija swoją kaszkę z miodem. I kiedy wyszłyśmy z parku, poprosiła mnie, bym chwilę spojrzała na wózek z jej córeczką. Sama weszła do sklepu z produktami dla dzieci. I zgadnijcie z czym wyszła? Oczywiście z kaszkami Nestlé 🙂 !

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s