Nowe smakołyki Nestle – i pyszne, i zdrowe!

Nie ma nic bardziej radosnego dla matki niż widok dziecka, które wcina z apetytem. Naoglądałam się w dzieciństwie, ile moja mama miała problemów z młodszym ode mnie o dziesięć lat bratem, który był niejadkiem. Niezależnie od jej wysiłków, starannie przyrządzanych dla niego potraw, próby karmienia kończyły się najczęściej fontanną kaszki wypluwaną często na… bluzkę mamy niestety. I w ogóle na wszystko dookoła. Mama była naprawdę zrezygnowana, a ja mając te obrazki w pamięci, oczekiwałam w pewnym napięciu, co będzie, gdy mojemu synkowi zacznę podawać stałe pokarmy.

Na szczęście moje obawy okazały się płonne. Synio wcina swoje posiłki z wielkim entuzjazmem, co w sumie chyba jest dość łagodnym określeniem. Może gdybym napisała: pożera, byłoby to bardziej adekwatne. A gdybyście mogli zobaczyć tę rozpacz w finale! Miska robi się pusta, a oczy mojego małego coraz większe i bardziej żałosne. I – tak – rozlega się wielki płacz!

Mój synek zjada z tak wielkim apetytem nowe kaszki Nestle. I w sumie wcale mu się nie dziwię. Przyznam szczerze – czasem nie mogę się oprzeć i odrobinę zdarza mi się uszczknąć z miseczki mojego dziecka. No i kaszka o smaku bananowo-jabłkowo-gruszkowym? Niebo w gębie! Naprawdę musiałam się mocno powstrzymywać, by nie spałaszować całej…

Ale nie tylko smak jest atutem nowych kaszek. Mnie przekonało do nich najpierw to, że zawierają jogurt. Nie zawsze daję radę podać ten przeznaczony dla dzieci w ciągu dnia. A jogurt jest przecież nieocenionym źródłem wapnia. Każdej z nas, której zależy na tym, by jej maluch miał mocne kości, winno przyświecać to, by nie zabrakło go w diecie dziecka. Podając kaszkę z zawartością jogurtu mogę być pewna, że robię tyle, ile trzeba, by mój synek miał mocne i zdrowe kości.

Kaszki z zawartością jogurtu podaję w domu. Zaś na dłuższy spacer czy wyjście na zakupy nie zapominam nigdy kaszki do picia. Zyskuję wtedy pewność, że nie zaskoczy mnie sytuacja, w której moje dziecko zbyt zgłodnieje. Poręczny i wygodny kartonik, a w nim kolejna pyszność! Czy muszę pisać, że skończyły się złe humory i marudzenie?

Co istotne zaś – to zdrowy smakołyk. Bo której z nas nie zależy na zdrowym kośćcu i odporności dziecka? Osobiście nie znam takiej matki. Na szczęście :)!

            ObrazekObrazek

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s